poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Prolog.

Miał ciepłe dłonie. Dłonie, przez które ciało aż krzyczało, by je dotykał, tego pragnęłam najmocniej na świecie. Jednak te dłonie mnie puściły, zniknęły gdzieś. Odwróciłam się szybko, nigdzie go nie było. Gorączkowo zaczęłam rozglądać się po całym lesie. Nic. Żadnego szmeru, żadnego szelestu. Głucha cisza, a ja na środku ciemnego lasu. Miałam ochotę biec, szukać właściciela dłoni, które jak mi się przynajmniej wydawało, dotykały mojego pasa i bioder. Czułam ich ciepło, byłam pewna, że to czułam. Przecież to nie mogło mi się śnić, nie mogło mi się wydawać, że ktoś mnie dotykał. Jednak nie mogłam się ruszyć, nogi jakby odmówiły mi posłuszeństwa. Próbowałam się ruszyć, ale nie mogłam. Do oczu napłynęły mi łzy, ale żadna z nich nie wypłynęła poza moje oczy, miałam suche policzki, które były lodowate. Zauważyłam w oddali jakąś postać, sylwetka szczupłego, niezbyt wysokiego chłopaka z idealnie ułożonymi włosami. Wiedziałam, że był właścicielem tych dłoni, które wcześniej mnie dotykały. Chciałam ruszyć w jego stronę, ale nogi po raz kolejny odmówiły mi posłuszeństwa i upadłam na ziemię. Próbowałam się podnieść, ale za każdym razem upadałam bezwładnie na ziemię. Wielkie łzy lśniące w moich oczach zaczęły kapać mi na dłonie, czułam jak spadają i rozbijają się o dłonie. Postać zniknęła, a ja zalewałam się łzami. Zniknął, uciekł, nie wiem.. Po prostu przepadł. Nie mógł mi tak po prostu zniknąć, czułam ogromną pustkę. Czołgałam się po ziemi co chwila upadając twarzą na zimną ziemię. W końcu straciłam wszystkie siły, urwał mi się film, leżałam nadal na ziemi w lesie.

2 komentarze:

  1. Hm, zapowiada się ciekawie, trochę to... psychodeliczne (?), sama nie wiem jak to określić. Prolog jest ciekawy, bo w sumie coś zapowiada, ale kompletnie nie jestem w stanie się domyślić o co chodzi. Oczywiście jestem pewna, że taki był zamysł i ten niewytłumaczony motyw upadania za każdym razem, gdy bohaterka chce się poruszyć jest naumyślnie niezrozumiały. No ale dzięki temu właśnie jest intrygująco, mam nadzieję, że to nie będzie kolejne typowe romansidło z "thrillerowym" tłem, bo przejadł mi się ten temat na blogach. Mam nadzieję, że to opowiadanie będzie inne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Troszkę mnie ciarki przeszły :O Sósia

    OdpowiedzUsuń